Bez kategorii

Przyjaciel czy wróg?

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, w jaki sposób rozmawiasz ze sobą każdego dnia? Co słyszysz, gdy budzisz się rano? Jaki głos pojawia się w Twojej głowie? Czy motywuje Cię on do tego, abyś wstał i walczył o swoje marzenia? Jeśli nie, to specjalnie dla Ciebie wybrałam właśnie ten temat. Zaraz przekonasz się dlaczego jest taki ważny i o czym właściwie będziemy mówić. Dziś poznasz kim jest wewnętrzny krytyk, w kolejnym wpisie dowiesz się, jak sprawić, aby z wroga uczyć sobie przyjaciela i sprzymierzeńca. To co, jesteś gotowy? Zaczynamy!

Zauważ, że zwracając się do drugiego człowieka zazwyczaj(bywają wyjątki!) staramy się podchodzić do każdego z grzecznością, skrupulatnie dobieramy poszczególne słowa, próbując być przy tym życzliwym i dbać o dobrą atmosferę. Nawet, jeżeli ktoś nie jest przez nas specjalnie lubiany, mimo to próbujemy zachować się z szacunkiem. Zazwyczaj mówimy również o tym, jakie błędy popełniamy rozmawiając z innymi ludźmi. Można na ten temat znaleźć wiele książek czy artykułów naukowych. Coraz więcej pojawia się również szkoleń w tym zakresie. Jednak rzadko można spotkać się z czymś, co pomogłoby nam traktować siebie samych w podobny sposób. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie, czy potrafisz z szacunkiem odnosić się do samego siebie? A teraz spójrz proszę na poniższe zwroty.

Jesteś beznadziejny…Znowu Ci się nie udało…Nie ma sensu próbować…

Inni są o wiele lepsi…Gdzie Ty się pchasz, tam nie ma dla Ciebie miejsca…

Lepiej się nie odzywaj…To nie dla Ciebie…Dziś naprawdę wyglądasz tragicznie…

Czy widzisz może znajome słowa? Przypomnij sobie niezdany egzamin, źle wybrany strój na spotkanie z przyjaciółkami, które parsknęły śmiechem, termin zbliżającego się wystąpienia publicznego w szkole czy rozmowę kwalifikacyjną. Wielu rzeczy zapewne jeszcze nie potrafimy, ale krytyka wychodzi nam całkiem nieźle. Krytykujemy siebie bardzo surowo i niemalże stale. Ale nawet nie to wydaje się w tym być najgorsze. Traktujemy siebie zupełnie inaczej niż innych. Czy zwracasz się do drugiego człowieka równie nieprzyjemnie jak do siebie samego? Chodzi oto, że stać nas na miłe słowo wobec bliźnich, a tego, z którym żyjemy każdego dnia – z samym sobą, obrzucamy błotem i stawiamy wysokie płotki, jakby życie było maratonem, w którym liczy się nie wynik ostateczny, a to jak umiejętnie podłożyć sobie nogę, a potem drwić na cały głos.

Czy te myśli pomagają Ci być bardziej pewnym siebie. Czy sprzyjają temu, abyś mógł się rozwijać i realizować swoje marzenia? Czy dodają Ci energii i motywują do działania? Nie sądzę. Nasze myśli mogą być dla nas dobre lub nie i w dodatku warto wiedzieć, że wybieramy je samodzielnie, w świadomy lub nieświadomy sposób. Dlatego jeśli masz dość bycia dla siebie wyłącznie krytykiem, który oskarża, wylicza błędy i karci nawet za to, za co należy się pochwała, powinieneś przemyśleć sposób, w jaki komunikujesz się ze sobą.

Złośliwe chwasty o żyznej glebie?

Zastanów się teraz przez chwilkę, czy głos, który kierujesz do siebie tak naprawdę jest tym, co chcesz powiedzieć do siebie? A może jest to głos zaczerpnięty od innych ludzi? Wewnętrzny krytyk kształtuje się na bazie wczesnodziecięcych doświadczeń, opinii rodziców, rówieśników i przyjaciół, a nawet nauczycieli czy innych, znaczących dla nas osób. Być może do dziś masz w pamięci sytuację, w której ojciec mówi do Ciebie słowa, które bardzo mocno przyczyniły się do obniżenia Twojego poczucia własnej wartości. Nie czułeś się kochany, akceptowany i wspierany w swoich decyzjach czy podejmowanych działaniach. Nie możesz teraz mieć do siebie pretensji, że stawiasz sobie wysokie wymagania i karzesz się za wszelkie niepowodzenia. Wobec takich doświadczeń, wydaje się to zupełnie naturalne. Jak można oczekiwać od siebie miłości wobec własnego „Ja” i szacunku oraz szczerej pochwały, gdy nikt wcześniej nie mówił nam o tym, że nas kocha i akceptuje. A jego gesty czy słowa rażąco krzywdziły nasze uczucia i sprawiały, że nie czuliśmy się nawet w połowie człowiekiem, ale kimś, kto jest po prostu dodatkiem do życia swoich rodziców. Skoro nikt nas nigdy nie chwalił i nie doceniał, trudno jest nagradzać samego siebie.

Zwróć również uwagę na to, co promują media i jak to wpływa na sposób naszego zachowania się na co dzień. Spójrz na setki dziewczyn, które codziennie katują się ćwiczeniami tylko po to, aby mieć wymarzoną figurę, ale czy rzeczywiści jest to ich marzenie? Być może nauczyły się, że aby uzyskać aprobatę społeczną trzeba być szczupłym. Druga sprawa to wartość pieniądza, która przybrała w obecnych czasach ogromnych rozmiarów. Konsumpcjonistyczny tryb życia dotyka coraz większej ilości ludzi. Kupujemy bez względu na to, czy rzeczywiście warto.

Pojawia się wobec tego pytanie, czy nie mając wystarczającej ilości dóbr materialnych, dobrze płatnej i prestiżowej pracy oraz wyglądu, który pożądany jest w danej społeczności o to, jak ocenią nas inni? Porównujemy nasz wizerunek z tym, który widzimy w telewizji, w wiadomościach, na ulicy czy w Internecie. Zderzamy się z gorzką prawdą, a czasem zapominamy, że to tylko świat, który nieraz jest przerysowany, upiększany i w rzeczywistości istnieje tylko w naszej wyobraźni. Bowiem ściągając okulary, możemy dostrzec, że tylko zmieniając się od wnętrza możemy oczekiwać, że zmieni się to, co na zewnątrz nas. I bynajmniej nie mówię tu o ludziach, środowisku czy innych elementach naszego otoczenia.   

Gdy krytyk przestanie być krytykiem, a nauczy się być naszym przyjacielem, może okazać się, że droga na sam szczyt, choć kręta, długa i wyboista, a czasem mało znana i wypełniona lękiem będzie wspaniałą podróżą pełną łez szczęścia, nowych wyzwań i małych sukcesów, za które będziemy potrafili sobie samemu podziękować.

Jesteś wyjątkowym człowiekiem, czasem kruchym i niepewnym. Czasem czegoś nie potrafisz, czasem boisz się zupełnie niepotrzebnie. Ale szanuje Cię i kocham takim, jakim jesteś. Nie chcę, abyś był smutny. Uśmiechnij się! Czeka Cię wiele pięknych chwil, tylko wspierajmy się nawzajem w drodze po nasze marzenia. Ja jestem częścią Ciebie, a Ty częścią mnie. Razem tworzymy całość, która zmierza w pocie czoła i blasku Słońca – Ja, już nie wróg, ale Twój wierny przyjaciel…

Bibliografia:

  1. Boj, J. (2009). Poza schematy – pomyśl inaczej. Urodzinowa kompilacja tekstów ze strony www.pozaschematy.pl
  2. Hay, L. L. (1998). Twoja wewnętrzna moc. Poradnik udanego życia dla kobiet. Inowrocław: Wydawnictwo Medium.
  3. Knopek, N. (2009). Miej umiar. 52 kroki do życia po swojemu. Wydawnictwo: Pascal.
  4. Mróz, B. (2015). Wszystko na sprzedaż? Pułapki i manowce konsumpcjonizmu. Psychologia Ekonomiczna, nr 7, s. 25–36.

Autor: Daria Bębenek, psycholog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *