Bez kategorii

O tym jak sami sprawiamy, że szczęście nie istnieje…

Ile razy słyszałeś ten głos w głowie, który mówił Ci: „…nie uda się, nie zasługujesz, nie warto?” Ile razy myślałeś, że życie ma tyle barw, że trudno zdecydować się, która z nich da Ci to, czego tak naprawdę pragniesz?

Z dnia na dzień przekonuję się, że życie – owszem, ma wiele barw, ale generalnie jest czarno-białe. Nie da się walczyć o swoje marzenia i jednocześnie stać w miejscu. Nie da się pomagać tak trochę – pomagasz albo nie. Nie da się być dobrym mężem jednego dnia, a drugiego krzykiem sprawiać, że druga strona czuje się upokorzona. Nie ma czegoś takiego, jak miłość trudna do zdefiniowania. Doskonale wiemy czego chcemy, pomimo że często może nam się wydawać, że pustka w głowie jest nie do zniesienia. Kochasz albo nie. Nie ma czegoś pomiędzy. Ewentualne pomiędzy to lęk, poczucie winy, wyrzuty sumienia, obawa. To pomiędzy jest uzupełnieniem trudności w podejmowaniu decyzji i walki o swoje szczęście. Jest jego częścią.

Życie ma wiele barw, ale to tylko odcienie pragnień i potrzeb, które nosimy w sobie, a one są konkretne, sprecyzowane. Rzuć monetą, co Ci się pojawia? Temu zawsze towarzyszy pewien rodzaj stresu, aby wypadła reszka albo orzeł. Moment, w którym moneta jest w górze to zazwyczaj kluczowa sprawa. Możesz wtedy doświadczyć takiego ciepła, które przybliży Cię do tego, czego tak naprawdę pragniesz i czego chcesz od życia. Wiąże się to raczej z obawą, że może wypaść to, czego pragniemy nieco mniej albo wcale. To nie będzie oczywisty głos, który powie – wybierz orła. To tylko i aż uczucie. Dreszcz emocji, podniecenia. Może chwila ciszy i smutku, gdy wypadło coś, co wolelibyśmy pozostawić jednak na tej drugiej półce jako alternatywę…

Największy sabotażysta naszych marzeń i naszego szczęścia to tylko i wyłącznie nasze JA. Dlatego pomyśl ile razy sam odebrałeś sobie szasnę na to, aby Twoje pragnienia odeszły gdzieś w zapomnienie? Walczyłeś do końca? Wierzyłeś pomimo przeszkód? Jeśli nie wiesz co dalej, czujesz się zagubiony – zatrzymaj się. Odpocznij. Zmierzasz prawdopodobnie pod wielką górę. Długa droga przed Tobą. Nie cofaj się. Zaczekaj tam, gdzie jesteś. I powiem coś może nieoczekiwanego, ale zatkaj uszy i zamknij oczy. Nikt poza Tobą, żaden doradca nie wie, co jest dla Ciebie dobre lepiej niż Ty sam. Świat jest piękny, ale nie pokaże Ci tego, czego pragniesz, on tylko proponuje…

Wsłuchaj się w siebie. W swoje myśli, odczucia, w lęk i każdą łzę. W uśmiech, w ból, w tęsknotę. W swoje ciało. Potrafimy kłócić się o wszystko – dosłownie. Krzyczeć, płakać, szarpać się czasami zupełnie niepotrzebnie. Zamartwiać się i smucić. Tyle sił i emocji, które można użyć zupełnie inaczej.

Szczęście wymaga nie tylko wiedzy, ale pracy. Wymaga odwagi, walki, właściwie wytrwałości i koncentracji na naszym celu. Jest tym celem samym w sobie. Jest całą drogą, nie jakimś punktem docelowym. Bycie szczęśliwym też jest wyborem. Zapewne najważniejszym w naszym życiu. I rzeczywiście szczęście to tylko puste słowo. Nabiera prawdziwego i głębokiego znaczenia, gdy zaczynamy nim żyć.

Autor: Daria Bębenek, psycholog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *