Bez kategorii

Zaufanie

Mówi się, że trzeba wybaczać, zapomnieć, odpuścić, zaufać ponownie…Można się z tym zgodzić lub nie. Wiele zależy zapewne od wyznawanych wartości, wychowania czy doświadczeń życiowych. Warto jednak zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście zapominamy?   

Pamięć ma to do siebie, że przykre wydarzenia pamiętamy bardzo dobrze, wzbudzają w nas silne emocje, nawet wtedy, gdy sytuacja miała miejsce dawno, dawno temu. Jeszcze silniejsze są wtedy, gdy negatywne wydarzenie było spowodowane przez drugiego człowieka, któremu ufaliśmy, który był dla nas ważny, z którym dobrze było nam rozmawiać i milczeć. I dotyczy to zarówno relacji partnerskiej, rodzic-dziecko czy przyjaźni. Zaufanie można mieć do człowieka, którego uważamy za autorytet, do matki, do koleżanki, ufać możemy wielu ludziom. Potrafimy wybaczać, potrafimy też odpuszczać, ale rzadko zapominamy, rzadko też ufamy ponownie. I uważam, że nie warto zmuszać się na siłę do tego, aby zaufać komuś na nowo.

Są osoby, które robią nam przykrość celowo, ale też bezwiednie, bez zastanowienia, bo po prostu lubią być  w centrum uwagi i dzielić się każdą nową informacją z innymi. Są tacy, którzy koncertują się tylko na swoich dobrach i dążą do marzeń po trupach grając jak w teatrze swoją rolę i zakładając maskę „przyjaciela”. Są tacy, którzy po prostu mają w sobie mało empatii albo zostali kiedyś skrzywdzeni i nie widzą nic dziwnego w krzywdzeniu innych. Jesteśmy różni – trzeba to zaakceptować. Ale NIE trzeba akceptować i godzić się na to, aby tkwić w toksycznych dla nas relacjach. Jeśli nie potrafisz komuś zaufać ponownie to zapewne nie dlatego, że jest z Tobą coś nie tak, jesteś złym człowiekiem, a może nadmiernie pamiętliwym. Nie daj w sobie wzbudzić poczucia winy, gdy ktoś tak bardzo przeprasza, a Ty ponownie nie chcesz dzielić się z nim swoimi smutkami czy radościami. Masz do tego prawo. Masz! Prawo! Do…

…wyboru ludzi, których stawiasz blisko siebie, których wpuszczasz do swojego małego świata, których obdarzasz zaufaniem. I masz prawo także do tego, aby odpuścić. Powiedzieć – ok, rozumiem, stało się. Nie zmienimy przeszłości. Może nawet wybaczam to, co zrobiłeś. Ale nasza wspólna podróż się skończyła. Ziemia jest jedna, stąpamy po niej oboje. Ty swoją ścieżką, ja swoją. I nawet jeśli kiedyś, kiedy znowu staniemy na jednej drodze powiemy sobie coś miłego, może nawet porozmawiamy dłużej, ale potem każdy z nas wróci do swojego świata.

Będąc blisko z osobą, której nie ufasz, tracisz czas i energię na to, aby szukać zagrożeń. Może nawet żyjesz przepełniony lękiem albo złością, że nie potrafisz powiedzieć stop lub otwarcie się przeciwstawić. Zauważ, że brak zaufania do kogoś czasem jest po prostu niezbędny do tego, aby darzyć zaufaniem kogoś innego. Kogoś, przy kim czujemy się naprawdę bezpiecznie.

Autor: Daria Bębenek, psycholog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *